środa, 12 października 2011
Grzechy rodziców
Telewizja rządzi umysłami ludzi i kreuje ich życie. Dorośli, przyzwyczajeni do tego stanu nie widzą w tym nic dziwnego i przenoszą swoje przyzwyczajenia na najniewinniejsze: dzieci. Dzieci są najwyraźniej kulą u nogi dzisiejszych rodziców. Jak inaczej wytłumaczyć ten notoryczny brak zainteresowania pociechami, zasypywanie ich pustymi prezentami i wpędzanie do pułapki materialnego świata? To, co sklepy oferują maluchom jest zatrważające. Zamiast lalek-koleżanek lekki mamy lalki dla dzieci o wyglądzie modelek i skąpych odzieniach pań lekkich obyczajów. Kolejna zmiana zaszła w najbardziej konserwatywnym dotąd segmencie. Misie pluszowe przeszły ogromną transformację. Teraz mają zęby, lub miecze. Wcale nie są już do przytulania. Dzieci nie obracają się już w prawdziwej rzeczywistości: są sterowane przez treści z ek ranu, przyjmują zaszczepki amerykańskiej kultury nienawiści. Niewiarygodne jest to, jak łatwo tym treścią prześlizgnąć się do naszych domów, do naszych umysłów. Grzech jest wszechstronny i dotyka wszystkich dziedzin. Nawet meble dla młodzieży nie są wolne od wzorów przypominających szatańskie i ekstrawaganckich kształtów. Odciągnijmy nasze dzieci od zgubnych komputerów, od Harrego Pottera. Zamiast za to pokażmy mu piękny świat przyrody, świat budowany na więziach rodzinnych i kontemplacji ducha.